Zawsze denerwowało mnie, kiedy kupując w sklepie jakąś odzież, pani bezceremonialnie ściągała ją z wieszaka i wkładała do reklamówki. Uważam, ze powinny one trafiać do klienta razem z ubraniem, które kupuje. Przecież po to są wieszaki, by w komfortowy sposób służyły do przechowywania i transportu odzieży. A tu nagle taka dziwna sytuacja.
Wieszaki trafiają do sklepowego magazynu, a ja muszę się trudzić i paradować przez miasto z reklamówką. Nawet wpadłem na pomysł, że skoro wieszaki to jest dodatkowy koszt dla sklepu, to może powinni jakoś dyskretnie doliczyć do ceny odzieży koszt takiego wieszaka, ale przynajmniej bez żadnych problemów byłby on wręczany razem z zakupionym towarem. Wydaje mi się, że gdyby sklep raz hurtowo zamówił wieszaki w dużej ilości, to nie byłoby żadnego finansowego problemu. Ja osobiście, gdybym miał do wyboru sklep, w którym dostaję odzież na wieszaku albo w reklamówce, bez chwili zastanowienia wybrałbym tę pierwszą opcję. Swoją drogą ciężko też dopasować wszystkie wieszaki do ubrań. Każde ubranie powinno mieć dopasowany do siebie swój wieszak. To mogą zagwarantować wieszaki sklepowe. Dlatego właśnie proponuję taki standard.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.